Tłumacz

poniedziałek, 18 marca 2013

Rozdział 20

Z PUNKTU WIDZENIA JACKA
____________________________________
Przestraszyłam sie trochę tego co powiedział Ruddy . Szczególnie że mówił to bardzo poważnie . No trudno jakoś to przetrawie. A może nie jest sie czym martwić.Zobaczymy.

-Jack czemu mi nic nie powiedziałeś?? Co?? Przecież jesteśmy przyjaciółmi a pozatym rozmawialismy kiedys o tym wiec nie wiem czemu nie powiedziałeś mi tego . powietdział szczęśliwy ale smutny
-Ale czego ci nie powiedzialem o co chodzi??powiedział troche przestraszony Jack
-No ty sie jeszcze pytasz!!!! Wiesz co ?? Przecież gadaliśmy o tym kiedys.powiedział
-No weś nie owijaj w bawełne . Powiec Ruddy.
-No o KIM!!!powiedział uradowany
-Ahaaa. Sorki no wiesz .
-Dobra dobra teraz opowiadaj ze szczegółami wszystko. powiedział sen-sei
-Ahha. No to okazalo sie ze sie lubimy bardziej niż myślimy i wyszlo tak że jestesmy razem .
-Czemu tak krotko ?? Prosiłem ze szczegółami.
-No masz szczegóły , nie będe ci opowiadał każdej sekundy gościu . powiedzial z usmiechem Jack
-Nawet nie wiesz jak sie ciesze . powiedział
-Miło . odpowiedział mu Jack.
-Wiesz tak po cichu zawsze myślałem że bedziecie  razem .Pasujecie do siebie. Tylko proszę nie zrań jej.
-Ruddy spokojnie. Nie bede cie zanudzał ale my z Kimi sibiw wszystko wyjasnilismy .Rozumiesz nase zachowanie itp.powiedział lekko znudzony
-No ok.Powiedzmy ze ci wierze.
-Dobra juz wszystko wiemy . To jak na trening??? zapytał brunet
-A jak !!. powiedział szczęsliwy sen-sei
Obaj ruszyli na salkę treningową. Kim wypytywala Jacka o co chodziło.Ten jej w skrócie powiedział. Rozpoczęły się walki . Wszyscy kibicowali Miltonowi który walczył z Jerrym. Nie można zakładać że odrau przegra bo rudowłosy odtatnio dużo trenuje. Biega, ćwiczy, ''wyrabia'' klate,innymi słowy stara się być lepszy. I ku zaskoczeniu wszystkich Milton powalił Jerrego po minucie walki. Wyrazu twarzy Ruddiego nie da się opisać trzeba zobaczyc na wlasne oczy. Inni powalczyli jeszcze troche i potem wszyscy zabierali się powoli do domów. Ruddy wyszedł pierwszy . Od samego początku trenindu coś wspominał o jakimś ''spotkaniu'' z jakąś laską. Wiec zostali sami uczniowie. Postanowili iść na jakies jedzonko do Phila. Po około 10 minutach jak wszyscy się przebrali i spakowali swoje manatki ruszyli do knajpki naprzeciwko. Na wejściu przywitał ich przyjaciel Phil i koza Tutsi . Łasiła się każdemu pod nogami. To kochane zwierzątko. Po chwili zabaw z ukochaną Phila usiedli do swojego stolika i  zamowili jedzienie. Za 5 min było już na stole. Zjedli ze smakiem . Pogadali chwilę i rozeszli się do domów. Można powiedzieć że miło spędzili dziś czas.

Z PUNKTU WIDZENIA KIM
_________________________
Chyba moge powiedzieć że to jeden z najszczęśliwszych dni jakie kiedykolwiek przeżyłam . Mam wspaniałego chlopaka , cudownych przyjaciół .Wszystko zaczyna się układać tak jak powinno . Nie powiem że przedtam bylo strasznie ale teraz jest wspaniale . Moje kolorowe myśli przerwało pstrykanie palców Jacka.
-Hejj!! Kim..!!! halo!!Żyjesz . powiedział a ja odrazu zaczełam kumać co się dzieje w rzeczywistości.
-Tak . Sorki zamyśliłam się.
-A o czym tak intensywnie myślałaś?? zapytał patrząc na mnie tymi dużymi gałami. Jeny czy on musi byc doskonały w każdym centymetrze?? Co ja gadam? W MILIMETRZE. !!!
-O wszystkim . O mnie , o tobie, o nas, o przyjaciołach., o życiu , o sensie. powiedziałam i zaciągnęłam go na ławkę.
-Aha , wiesz myslałem że coś nie jest ''halo'' że coś cię trapi.
-Bo trapi. Tylko nie wiem jak to opisać . Wiesz Jack nie pytaj jak bede miala siłę ,ochotę i wgl potrzebę itp s tobą o tym pogadać to ci powiem ok ???
-Ok ale nie muszę sie bać??
-Nie . To naprawde sprawy których nawet ja nie pojmuję w całości.
-Rozumiem . powiedział i cmoknął ją w czoło.
-Cieszę się ze nie naciskasz. Jesteś wspaniały wiesz ?? zapytala i stwierdziła jednocześnie.
Poszlliśmy do parku trzynając się a rękę . Naprawdę lubiliśmy swoje towarzystwo. Po okolo dwu godzinnym spacerze Jack odprowadził mnie do domu . Oczywiście pocałował mnie na dowidzenia . Jak ja go uwielbiam . On jest wspaniały. Taki kochany . Wszystko związane z nim jest idealne i piękne. KOCHAMM!!!!! Weszłam do domu i zastałam mojego 13letniego brata całego w skowronkach. No serio takiego go jeszcze nigdy chyba nie widziałam . Miał taki zaciesz jak nigdy . Ale pewnie chodzi o jakąś nową grę i chce żebym z nim pograła.On widząc mnie podszedł i przywitał się ze mną.
-Hej siostrzyczko.!! powiedział z wielkim entuzjamem
-Heeeeeeej mały . powiedziałam po czym poczochrałam go po głowie.Coś mi nie pasowało był za miły.
-Jak ci minął dzień. zapytał i teraz juz wiedziałam ze cos nie jest halo.
-Dobra mały gadaj mi tu szybko co jest grane.
-A niby co ma być . Chcesz czekolady?zapytał
-Okkkkk, teraz juz wiem ze cos co jest. Zobaczymy czy może nie masz gorączki. powiedzialam  po czym obadałam ręką czoło brata
-Nie, nic mi nie jest .
-No to czemu się tak zachowujesz??
-No bo mam do ciebie bardzo ważną sprawę . Musisz mi pomóc.
-Dobra dawaj jaka gra . Te wyścigi ?? Juz wiem dostałeś najnowszą wersję i mam z tobą zagrać . powiedzialam i lekko zaciągnełam go w stronę pokoju .
-Nie. Nie o to chodzi . Wiesz jest taka sprawa. Musisz mi pomóc. Wiem że tylko tobie moge powiedzieć .
-Więc mały o co chodzi?? zapytałam
-Słuchaj Kim ale nie możesz tego nikomu powiedzieć bo cię ukatrupie. powiedzial
-Ok. odparłam udając strach.Wiec co to za ważna sprawa.
-No wiec chodzi o ................................
________________________________
Ok . Dodałam teraz o 3 ;PP
Więc rozdział trochę dłuższy niż zawsze ale to taki przeprosinowy :P
Ja nie wiem jak wstane do szkoły ??? Jeeeny .... Dobra mogę teraz powiedzieć tylko jedno JULIA IS BACK!!!!!!! heheheeheh ;PP jeszcze dziś postaram się dodac resztę zeby tak was nie stresowac ;PPPP
Wiecie że tęskniłam ????
Dobra dedyki ;P
DLA WSZYSTKICH!!!!!!
Pozdrawiam Julia ;***

poniedziałek, 11 marca 2013

Wybaczcie

Hej wszystkim. Chciałabym was bardzo bardzo przeprosić że nic nie dodaje ale mam naukę a poza tym bardzo często łapie doła. Nawet jak mam chęć i wenę do pisania mój ''stan'' nie pozwala mi na to. Wiedzcie że juz zaczęłam pisać następny rozdział . Wiem że bardzo zmalała liczba odwiedzających ale naprawdę nie jestem w stanie pisać . Są pewne zmiany w moim życiu wracają stare wspomnienia przez które nie śpie po nocach, płacze i mam MEEGA doła . Wybaczcie że się rzadko odzywam ale serio nie mam nastroju ani chęci do pisania przez to wszystko . Bardzo chcę podziękować Claudii Maslow i mojej klasowej kumpeli Honoracie że są ze mną i jakoś mnie ''trzymają'' naprawdę jestem wdzięczna . No co by wam tu napisać ??? Nie traktujcie tego jak zawieszenie bo tak nie jest bardzo chcę pisać ale noo niestety ....Mam nadzieję że rozumiecie mój tymczasowy ''stan zdrowia'' . Jeszcze raz przepraszam . Wrócę jak poukładam moje wszystkie sprawy do ''kupy'' .Nie mam pojęcia ile to potrwa , myślę że niedługo bo już za wami bardzo tęsknię . ;(
Pozdrawiam i do usłyszenia niedługo ;)
Julia ;D
PS Posłuchajcie sobie piosenki Evanescence - My heard is broken . Polecam przy niej ''leczę'' doła .

poniedziałek, 25 lutego 2013

:)

Hej!!
Chciałabym was bardzo bardzo przeprosić że nic nie dodaje ale nie mam czasu . Tera zaczęła sie szkoła wiecej obowiazkow . Wiem że przez moje nie dodawanie straciłam czytelnikow . Przepraszam jeszcze raz was wszystkich :) Wybaczcie :DD
Nie wiem  kiedy pojawi sie rozdział naprawde nie mam pojęcia jak będzie u mnie z czasem . Postaram sie oczywiście jak najszybciej dodac cos ale wiecie z wlasnego doswiadczenia ze nie zawsze sie udaje . Wiec jeszcze raz przepraszam .
Mam gorącą prośbę wysyłajcie linka z moim blogiem znajomym :) i wysyłajcie swoje linki do blogow bo zmieniłam laptopa i wszystkie ciasteczka zakładki wszystko usunęłam :)
Dziekuję i pozdrawiam
Julia  ; **

wtorek, 12 lutego 2013

Rozdział 19

Kiedy wyjaśniali przyjaciołom jak to się stało przyszedł sen-sei. Powiedział że mamy iść się przebrać w kimono(wyszcy prócz nas już byli ubrani). Musieliśmy się z Jackiem rozdzielić bo on szedł do męskiej a ja do damskiej przebieralni. Przy pójściu
pocałowaliśmy się. Ruddy spojżał na nas ale nie widziliśmy tego . Nasi przyjaciele się uśmiechnęli.Weszliśmy do przebieralni.

TYM CZASEM W DOJO
____________________________
Ruddy zamarł . Był bardzo zdziwiony . Tylko spojżał na wszytkich z wzrokiem pt: ''COO?? SERIO??'' na co wszyscy odpowiedzieliśmy tak kochany sen-seiu są razem .
-Ale fajnie. Wiecie nigdy wam tego nie mowiłem ale zawsze myślałem że będą razem . Od samego początku patrzyli na siebie'' maślanymi ''oczami. Zawsze coś ich do siebie ciągnęło.
-Hmm?? No wiesz Ruddy masz  rację . powiedział Milton
-No baa!! Pewnie że mam ! A od kiedy są razem ?? Dużo mnie ominęło? zapytał
-Z tego co wiemy od wczoraj . powiedział Eddie
-Aha . Nawet nie wiecie jak sie cieszę . Coś wam powiem ale nie mówcie im ok?
-Ok masz nasze słowo .powiedzieli wszyscy i skłonili się żeby usłyszeć ''szepty'' swojego przyjaciela sen-seia.
-No więc pamiętacie pół roku temu jak były zawody u nas w dojo to Jack z kimś walczył co była ta akcja z tym gościem z Japonii i stypendium w Otaii to jak Jack wygrał Kim podbiegła i się mocno przytulili i potem po kilku sekundach przestali mieli dziwne miny i wgl dziwnie się zachowywali i Kim rozmawiała z Joaną . Potem okazało się że Jack dostał stypendium i wam powiedział to Kim stała tak troche za wami ale patrzałem na jej reakcje i powiem wam że wyglądało to jakby coś ją zakuło wicie jakby się coś poważnego stało z jej ''wnętrzem'' mówie teraz o sprawach sercowych wy tego nie widzieliście ale ja tak. Potem jak był dzień wyjazdu Jacka do Japonii czekałem z nim na jego tatę aż po niego przyjedzie i dał mi list do Kim. Powiem wam że zdziwiło mnie to . Po jego wyrazie twarzy uznałem że coś sie poważnego dzieje.Rozmawiałem z nim jeszcze o tej szkole i Japonii i w pewnym momencie wywnioskował że to jest dla niego za duże poświęcenie i  za duży cięzar żeby rozstawać się z wami ale ja wiedziałem że chodzi głównie o Kim . Po chwili ona przyszła i jej dałem ten list a Jack nie był zadowoliny i chciał sie jakoś wymigać . Weszłem do dojo i zobaczyłem że ona tez mu daje koperte . Niestety nie słyszałem  o cyzm gadaja . Widziałem tylko że oddają sobie swoje listy i chwile rozmawiają. Wiecie może to nie ładnie mówić i troche wydam Joane ale gadałęm z nią o tym i powiedziała że przeszął bardzo poważną rozmowę z Kim i wie o co chodzi . Nie powiedziała mi wprost al;e domysliłem się że chodzi o NICH. Dobra kończymy bo idą. powiedział Ruddy . Wszyscy go posłuchali.
-O czym tak gadaliście? zapytał Jack.
-A wiecie tak o wszystkim . powiedział Milton jedyny który trzeźwo myślał.
-Tjaaa. Oczywiście .powiedziała Kim i nie pytała o co chodzi bo wiedziała że  by sie nie dowiedziała i tak .
-To co może mały sparring??? zapytał Eddie
-Ok na maty ! powiedział Milton
-Dobra dzieciaki Eddie z Jerrym ,Kim z Miltonem a Jack do mnie do biura.

MYŚLI JACKA
_________________________
Osz.. Ruddy chce mnie do biura ?? Co sie stało ?? Może jakiś turniej ?? Nie mam pojecia.. No cóż wyjaśni się za chwilę.

W BIURZE RUDDIEGO
__________________________
-Jack musimy pogadać . Poważnie pogadać . powiedział
________________________________________
Hej :) Wkońcu dodałam :) nie gniewacie sie że tak długo ?? Tęskniliście ?? Zostawiam was w małym napięciu :DD
Postaram sie dodac jutro następny :)
dziękuję za prawie 2000 tys wyświetleń jesteście wspaniali .
Wiem że przez moją przerwę w pisaniu straciłam czytelników . Zawsze bylo dziennie ok 130 wys a teraz 20, 30 czasem 40 . Przykro mi ale wiem że to tez moja wina ze nie dodawała. Przepraszam jeszcze raz.
No dobra teraz dobre szczesliwe wiadomości !! MAM FERIE!!! piszcie w komach kto też ma !! :DD
Jak mozecie wysyłajcie linki do mojego bloga znajomym polecajcie :) w zamian odwdzięcze sie tym samym :) Dawajcie linki do swoich blogów w komach :P
KoFFam was baldzo baldzo mocno !!!!!! kojarzycie ?? Jack przyniósł Jerremu takiego miśka co tak gadał :))

Siemka!!

Witajcie czytelnicy tego bloga :D
Przepraszam że nie dodaje rozdziałów ale nie mam czasu pisać :(
Może dziś wieczorem coś wam dodam ale teraz daje wam superaśny filmik :))
Uśmiejecie się do łez ; P
Taniec :D
Mam nadzieje że się wam spodoba :D

wtorek, 5 lutego 2013

KONIECZNIE ZOBACZCIE!!!

Siemka!!
Szukałam sobie filmików o KICKU żeby złapać wenę i tak weszłam na coś o Olivii i Lucku.
Wiecie to nie jest na temat bloga ale musicie to zobaczyć a zwłaszcza jak macie zły humor bądź poprostu chcecie się rozweselić. No więc najpierw złe wieści z całkiem niedalekiej przeszłości  a mianowicie widziałam filmik w którym Luke gadając z jakąś dziewczyną na skype pewnie z fanką potwierdził że z Olivią ''Dating Dating'' czyli randkują. Normalnie jak to usłyszałam to byłam wściekła. No wiem że oni są razem ale wiecie kto by się nie wkurzył... Dobra teraz dobre i rozweselające wiadomości . Werbel proszę Trututututu!!!!
Julia przedstawia odkopany filmik przedstawiający zajebiście debilnego debila który robi z siebie kretyna przed kamerą !! :))
FRAJERR!!:PP
*Od razu zaznaczam że nie chce urazić jego fanów.
Nie wiem kiedy dodam rozdział . Przykro mi ale moja motywatorka chce odejść i za wszelką cene skupiam się na tym żeby została . Może coś tam skleję ale nie obiecuje :D
Nie jesteście chyba źli na mnie???
Julia : **

niedziela, 3 lutego 2013

Rozdział 18 cz 2

Zapytał co się stało. Powiedziałam że troche za dużo wypił i go zmuliło. Troche mu nakłamałam ale byłam ciekawa co powie.Po chwili poszedł do łazienki się ogarnąć umył twarz i patrząc w lustro zapytał się w myślach
-Co ty robisz ?? Co ci do głowy strzeliło?? Przecierz Kim jest delikatna i wrażliwa i nie można jej tak traktować. Ale z drugiej strony było mi tak super chiałbym to powtórzyć.Nie no co ja gadam . Ale nie moge zaprzeczyć było SUPERR!!! MRR . Jaka ona jest słodka i bezbronna . Jeny mogłbym być z nią cały dzień tak robić . Było CUDOWNIE!! Czułem się dosłownie jak w niebie. Moje ''ataki''i jej ''obrony'' Panie Boże dzieki Ci że dałeś mi nią chodź byłem taki !! Dzieki !!!! Dobra koniec mówienia do siebie bo to jest dziwne. Poszedłem do pokoju Kim łapiąc ją za ręke i spowrotem wracjąc do tego do robiliśmy . Przyłożyłem jej ręce do ściany i  zacząlem ją całować. Było widać ze jej się to bardzo podoba. Zeszłem na szyję. Znalazłem takie miejsce u niej na szyji że jak się tam przyssałem to aż jękała z zadowojenia. Ona tylko się uśmiechała . Mi to wystarczyło.Widziałem po jej mimice twarzy że chce jeszcze więcej. Całowałem ją w usta potem w szyję i na zmianę . Ona mnie ja ją tak chyba przez godzinę. Było tak magicznie i pięknie chciałem żeby ta chwila trwała wiecznie. Ona też. Postanowili że położą się na łóżko. Kiedy położyli się byli troche zmieszani i skrępowani.?! Ich uczuć w tamtej chwili nie da się opisać. Po 5 minutach niezręcznej ciszy odezwała się Kim.
-Było ee..yyy. No wiesz było cudnie.wreszcie powiedziała
-Też tak sądzisz? zapytał twierdząc
-No pewnie. Wiesz dziwne zwykle przyjaźn trudno przekształcić w miłość a nam jakoś się udaje . stwierdziła
-Masz rację. powiedział
Jack był już prawie trzeźwy . Pamiętał wszystko. Jak całował Kimi i jak ona jego dosłownie wszstko.Dzwine że potrafili tak odrazu zrboić parę z przyjaźni. Byli bardzo zdziwieni jak szybko i łatwo im to wyszło. Poprostu od dawna byli zakochani i dopiero teraz zdali sobie z tego sprawę. Cieszyli się tym wszytkim że to sie tak potoczyło. Jack powiedział:
-Wiem że to głupie pytanie ale z kim się pierwszy raz całowałaś ??wreszcie wydusił.
-A ty? odpowiedziała pytaniem na pytanie.
-No wiesz pewnie w to nie uwierzysz ale z tobą. No wiesz dawałem moim byłym dziewczyną buziaki ale tylko całusy w usta lub policzek a taki prawdziwy pocałunek to z tobą no wiesz . Wiem trudno uwierzyć ale serio . powiedział
-Hehe . Serio ?? Wiesz ja też, ale był chlopak kiedyś z którym byłam to prawie doszło do naszego pocałunku ale spękał i dał mi całusa. powiedziała.
-Widzisz niby taki wielki casanowa ze mnie a nawet sie nie całowałem do tej pory . powiedział uśmiechnięty
-Masz racje . Ale wiesz wszyscy nją cie za łamacza serc ale ja już nie odkąd zrozumiałam o co chodziło ci z dziewczynami. A pozatym chyba troche mi sciemnasz z tym całowaniem . No nie mogę uwierzyć w to.powiedziała
-To lepeij uwierz. Nie okłamałbym cię. Jesteś dla mnie za ważna.powiedział i złożył całusa na ustach Kim.
-MMM. Jak miło .powiedziała. Dobra wierze . Ale serio wyszło nam to jakoś dziwnie dobrze co nie??zapytała
-No wiesz , może poprostu nie myśleliśmy jak to wyjdzie tylko żeby to zrobić i że jesteśmy razem ?powiedział
-Tak. Ale wiesz ciesze się że to właśnie z tobą przeżyłam to. Jesteś dla mnie bardzo ważny i nie wyobrażam sobie jak bym cię nie znała. powiedziała i pocałowała chłopaka.
-Ja też. powiedział w przerwie miedzy całusami.
-Mam pytanie . Chce ci się spać? Bo mi nie za specjalnie. powiedział
-Mi też. powiedziała i wstała z łóżka.
Jack odrazu wstał. podszedł do swojej dziewczyny i wziął ją na ręce i zaczął całować. Złapał ją za plecy i schylił się ku niej . W takiej pozie byli przez 10 minut. Po chwili Jack wpadł na pomysł żeby zrobić tak jak przed godziną. Przytulił Kim i przytawił ją do ściany. Robił wszytko dokładnie tak jak było . Kim podobało się to . Po chwili zarzuciła ręce na chlopaka i przytuliła się do niego.Porozmawiali jeszcze i zasneli. Kim położyła się na ramieniu Jacka . Obudzili się o 8.30. Jack obudził się pierwszy . Spojżałzaspanymi oczkami na Kim i delikatnia odłożył jej głowę na poduszkę. Niestety obudziła się.Wstali i poszli zrobić sobie śniadanie. Jack zrobił naleśniki z dżemem. Zjedli i poszli się ubać.Ubrani postanowili pójść do dojo. Kiedy weszli wszyscy patrzyli na ich splecione dłonie. Automatycznie Jerry wrzasnął:
-WOOHO!!! Jesteście razem ??
-Tak . powiedzieli chórem.
-O jak fajnie!!. powiedzieli wszyscy.
-Miło nam . powiedziała i pocałowała brązowookiego w policzek
_______________________
Hej.!! Jak obiecałam dodałam dziś jeszcze jeden.